Kim jestem?

Przede wszystkim człowiekiem. Na drugim miejscu prawnikiem – z wyboru, pasji i wykształcenia. Ukończyłem studia wyższe na Uniwersytecie Wrocławskim ponad 15 lat temu i od tego czasu prowadzę własną kancelarię. Lubię być na bieżąco, dlatego śledzę wszelkie zmiany nie tylko prawne, ale i polityczne, społeczne i urbanistyczne. Cenię sobie ludzi znających swoją wartość, ale nie lubię narcyzów. Tak – psychologia to moja druga pasja. Od kilku lat wolne popołudnia poświęcam więc rozwojowi osobistemu, koncentrując się zwłaszcza na zagadnieniach społeczno – motywacyjnych. Dużo czytam – dotyczy to zarówno dzieł klasyków, jak i współczesnych twórców. Na pewno lubię wyzwania. Za największe uważam obecnie wychowanie syna, którego z każdym dniem się uczę (z wzajemnością), natomiast wyzwań zawodowych również nie jestem w stanie sobie odmówić. Najwięcej przyjemności sprawia bowiem sytuacja, w której wychodzimy obronną ręką z sytuacji, jaka pierwotnie zdawała się dla nas niemożliwa do opanowania. Czy jestem fachowcem do zadań specjalnych? Być może. Każdy z nas czasem musi przecież nim być.